Skocz do zawartości
LM.plWiadomościKoparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu

Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano:
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Konińskie Wspomnienia

To od niego również dowiedziałem się, jak ułożone były tory, po których jeździły pociągi wożące ziemię na zwałowisko, ponieważ pracował w warsztacie kopalnianym, znajdującym się naprzeciwko sadu Mojżesza Kapłana, a więc gdzieś miedzy ulicą Wyszyńskiego a pomnikiem kardynała Stefana Wyszyńskiego i głazem upamiętniającym początki konińskiej kopalni (fot. 8).

Po węglu - boisko

Latem 1943 roku, kiedy Czesław Jankowski został zatrudniony w kopalni, odkrywające węgiel maszyny zbliżały się już do  gmachu szkoły w Morzysławiu. Podobnie zresztą jak tory, którymi odwożony był nadkład. Ale pociągi z ziemią nie wędrowały od razu w stronę doliny Warty, tylko wracały do miejsca, skąd zaczynały swoją pracę w pierwszych tygodniach funkcjonowania odkrywki, a więc pod stare wyrobisko gliny i dopiero gdzieś na wysokości pamiątkowego głazu zawracały, by uwolnić się od ładunku po drugiej stronie ulicy Wyszyńskiego czy dzisiejszej Jana Pawła II (której wtedy – przypominam – jeszcze nie było).

Wyrobisko miało wtedy szerokość mniej więcej o połowę większą od dzisiejszego szkolnego boiska. I nikomu nie przychodziło do głowy, że za kilkanaście lat będą się w tym miejscu odbywały zajęcia sportowe. W 1953 roku w budynku morzysławskiej podstawówki ulokowano Liceum Pedagogiczne i jego dyrektor Jan Janus wymyślił, że na tym przylegającym do szkoły placu, przypominającym pole bitwy po ostrzale artyleryjskim, powstanie boisko.

Wojsko pomogło

- Jednostka wojskowa, która zajęła nasze miejsce w gmachu przy ulicy Kaliskiej, była jednostką drogową, więc dali nam spychacze i inne maszyny budowlane (fot. 9) i zaczęła się budowa stadionu w czynie społecznym – opowiedział mi siedem lat temu swoją przygodę z Liceum Pedagogicznym Zdzisław Maciejewski. – A jak wojsko się wyprowadziło z Konina, spychaczy użyczały kopalnia i elektrownia. Pomagała też młodzież (fot. 10), bo jak jechały obok siebie trzy spychacze, między nimi zostawała bruzda ziemi, którą trzeba było łopatami rozrzucić. Gdzieś w 1956 r. było pierwsze oddanie tego boiska do użytku. To był pierwszy stadion lekkoatletyczny w Koninie.

Odkrywka Morzysław miała trzy pola wydobywcze i to pierwsze – Glinka – zostało chyba najlepiej i najpełniej zagospodarowane ze wszystkich, które były przez minione 80 lat eksploatowane. Oprócz wspomnianego boiska powstał przy nim cały kompleks szkolny, a tuż obok wciąż rozbudowywany park 700-lecia. Od początku lat sześćdziesiątych trwała zabudowa zwałowiska zewnętrznego, która była możliwa dzięki bardzo sprawnemu odwodnieniu.

- Połączony studzienkami system drenażu, którego zadaniem było odprowadzenie wód opadowych oraz infiltrujących sypany zwał, był na tyle skuteczny, że kiedy służba miernicza kopalni w latach 1960-1963 prowadziła obserwację jego stabilności dla celów jego przyszłej zabudowy, to okazało się, że zwałowisko nie wykazywało już żadnego osiadania i nadawało się pod budowę – tłumaczy Jerzy Ryguła, emerytowany górnik i autor bardzo ciekawej pracy o pierwszych kilkunastu latach kopalni, którą w roku jej 80-lecia uda się – miejmy nadzieję – wydać.

Do historii kopalni będę w tym roku jeszcze niejeden raz wracał nie tylko z powodu jubileuszu, ale i – zapowiadanego przez właściciela – końca żywota tak ważnego dla rozwoju i budowy Konina zakładu wydobywczego.

strona 3 z 3
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Koparka parowa na węgiel brunatny wgryzała się w boisko na Morzysławiu
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole