Skocz do zawartości
LM.plWiadomościCzekają na rządową pomoc i … nie mogą się doczekać. Ciężko ranni rodzice sami w chorwackich szpitalach

Czekają na rządową pomoc i … nie mogą się doczekać. Ciężko ranni rodzice sami w chorwackich szpitalach

Dodano:
Czekają na rządową pomoc i … nie mogą się doczekać. Ciężko ranni rodzice sami w chorwackich szpitalach

Od soboty pani Katarzyna i jej siostra Joanna z Konina chcą skorzystać z pomocy, jaką rząd zaoferował rodzinom poszkodowanych w autokarowym wypadku w Chorwacji. W katastrofie ucierpieli ich rodzice.

Kobiety poinformowały Ministerstwo Spraw Zagranicznych i konsulat, że w każdej chwili są gotowe polecieć do Chorwacji, zostawiły swoje numery telefonów i cały czas czekają na informacje o tym, kiedy rząd zorganizuje transport dla rodzin. Ich mama leży na oddziale intensywnej terapii w Zagrzebiu, jej stan jest ciężki, ma liczne obrażenia: głowy, twarzy, połamane żebra, uszkodzone płuca, złamaną rękę, nogę w kilku miejscach. Przeszła już poważne operacje, teraz czeka na kolejną. Tata kobiet leży w szpitalu w Varaždinie. Ma zmasakrowana twarz, uszkodzony kręgosłup, nie może chodzić. Nie jest w stanie porozumieć się z personelem.

- W szpitalu nie ma tłumacza. Tata jest w bardzo złej formie psychicznej. Płacze, czuje się samotny i zrozpaczony – relacjonuje córka, która kontuje się z ojcem telefonicznie. - Dlaczego rząd nie pomaga nam w dotarciu do naszych rodziców? - pyta kobieta. - Zgłaszałyśmy już w sobotę do konsulatu chęć lotu do Chorwacji, podawałyśmy numery telefonów w MSZ, jednak do dziś nikt się nie odezwał – dodaje.

Jej tacie zaproponowano wprawdzie, że zostanie przetransportowany do polskiego szpitala, jednak mężczyzna boi się podróży.

- Nie jest w stanie wstać z łóżka. W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem byłby nasz przyjazd – mówi córka.

Rzecznik prasowy MSZ Łukasz Jasina poinformował nas, że przekazał sprawę do Ministerstwa Zdrowia i konsulatu. Nie potrafił jednak odpowiedzieć na pytanie, czy i kiedy rządowy transport dla rodzin poszkodowanych zostanie zorganizowany. Tymczasem jak wynika z jego wypowiedzi, która ukazała się wczoraj w RMF24, do rządu jak dotąd nie zwróciła się żadna rodzina z prośbą o pomoc w dotarciu do Chorwacji.

- Przecież walczymy o to już od soboty. Wie o tym MSZ i konsulat – komentuje pani Katarzyna.

Czytaj więcej na temat:chorwacja, wypadek , poszkodowani
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole